Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Archive for the ‘ samo życie ’ Category

filmowo

Historia niczym z czarno-białego filmu kryminalnego z lat ’70 i ’80 ubiegłego stulecia

www.e-gierki.com/gra-the-goat-in-the-grey-fedora-12526.html 

Czy ja to muszę komentować? No może dodam tylko tyle że gierka jest utrzymana w klimatach noir, tak dla większego stężenia absurdu.

A poza tym, to kupiłam sobie dzisiaj „Dziką bandę” :D Co oznacza, że nie kupię „Czarnych historii” (ale Kruffa kupi, prawda, z e Kruffa kupi? :> ), ani nie zjem dzisiaj obidu (to znaczy przed powrotem do domu… ;) ale obawiam się czy mi nie pochłoną te potwory – rodzina – moich pieczarek zmakaronem…! O.O). ZA TO mam nadzieję, na wieczorny seansik (co rozwiązuje problem „który tekst na poniedziałek przeczytam” :D ). Oczywiście pozostaje kwestia, czy uda mi się obejrzeć na dużym telewizorze (tutaj jest kwestia innych domowników + kapryśnego dvd), czy na lapie… Ale ten film, zasługuje na coś więcej, no nie? (chociaż jeśli będzie jakiś mecz, to nie mam szans _^_).

Tak, nudzi mi się w pracy ^^

MPK

Odpierdol się, kurwa!

hevs

Zaatakował mnie jakiś dziad. Jadę sobie kulturnie tramwajem, a tu wsiada jakiś facet. Obleśny dziad.

- Jestem rencistą, usiadł bym sobie – rzucił w powietrze.

Zignorowałam. Ale on do mnie:

- Niech mi pani ustąpi miejsca.

- Jest pan inwalidą? (siedziałam na miejscu dla inwalidy)

Zaczął coś bełkotać. No to ja mu na to, że w takim razie sobie postoi.

- To ja pani pomogę – i mnie zaczął szarpać za ramię.

Wystarczyło mu przypierdolić i poinformować grzecznie (patrz cytat), ze ma sobie pójść – i poskutkowało. Oczywiście kawałek dalej było wolne miejsce…

Wniosek 1: cicho, wulgarnie i rozdając celne ciosy można jakimś cudem przejechać te kilka przystanków.

Wniosek 2: uwaga poczyniona szeptem potrafi zrobić piorunujące wrażenie.

Wniosek 3: trzeba mieć naprawdę wysoce rozwinięty instynkt samobójczy, żeby się czepiać kogoś w glanach, ramonesce i skórzanych rękawiczkach bez palców, kto na dodatek ma tak wredny ryj.

A w tramwaju było cicho. Żadnych uwag o wulgarnej młodzieży.

Bohater został zaatakowany przez siły natury. No po chmurach, to się jeszcze można spodziewać, ale lazur?!

MROKA

Tak, ona to powiedziała poważnie. Tak samo jak te rzeczy o kosiarkach cytowane jakiś czas temu.

SexBomb prawdę ci powie

Prawo ma to do siebie, że zawiera wiele konstrukcji abstrakcyjnych, które nijak się mają do rzeczywistości

SexBomb

To od wydawcy zależy, czy chce, żeby autor wiedział o co się umawiają

SexBomb

Kalendarz [by Cherryh]

When there’s a calendar, you’re not going to have things that aren’t set up, (a note several days prior), and you know where various people are at the time, which can suggest ideas, or at least make it sound as if you actually know what you’re doing

http://www.cherryh.com/WaveWithoutAShore/?p=1655

Przepraszam, że bez tłumaczenia, nadrobię jak będę miała czas (i nie zapomnę…)

W każdym razie, muszę się pochwalić :D Mianowicie ze względów różnych biorę Średniej Wielkości Białe Tabletki. Ulotka od tychże wymienia alkohol etylowy w gronie leków (!) i informuje grzecznie, że ŚWBT mogą powodować zwiększenie zawartości rzeczonej substancji we krwi (w to mi graj, poprzednie Podłużne lub Okrągłe Dzielone na Pół Tabletki w interakcji z alko zwiększały własne stężenie, co oznaczało wybór abstynencja albo zawał). No więc z okazji zlotu obaliłam pierwsze od 8 miesięcy piwko (powiedzmy, że po doświadczeniach z PODPT nabrałam pewnego asekuranctwa…). Swoją drogą chyba na czyjś koszt ^^

W każdym razie wnioski są takie:

  • 1 piwo = kilka piw
  • kacyk jest :/

Ale jakiś taki inny… otóż na tym kacyku wen zamiast rozmawiać z Cthulhu przez wielki biały telefon był całkiem żwawy i nakarmiony jajecznicą (ale bez pora :< ) odkrył w sobie niesamowite pokłady mocy, których brakowało mi przez ostatni rok – i napisaliśmy wreszcie kalendarium (takie quasi-kalendarium… no ale przynajmniej uporządkowaliśmy najbardziej podstawowe rzecz) Brzytwy.

Kacyk nakarmiony piwkiem (niedobrym :<) też zresztą poszedł w długą.

You’ve got a pussy
I have a dick
So, what’s the problem
Let’s do it quick

Rammstein Pussy

Urzekła mnie prostota tego fragmentu ^^

No i nie, nie uważam, żeby w życiu miało chodzić o coś specjalnie bardziej wydumanego. W każdym razie, jeśli odpuścimy sobie jakieś durne fanaberie…

dandyzm, mrokizm, dekadencja

Dandys jest nieco bardziej wyrafinowanym przypadkiem dekadenta

MROKA

Wyobrażenie śmierci jako kosiarki.

MROKA

Tak. Czasami się jednak budzę na zajęciach z pozytywizmu. Tylko po co, skoro jedyne co jest na nich interesujące to lapsusy?

A co do dandysów. Cierpię na beznadziejne uwielbienie dla samouwielbienia, więc cóż… dandysa daj mi luby ^^

Ach. No i protestuję przeciwko utożsamianiu dandyzmu z byciem metro –_-

nonszalancja

Strasznie lubię to słowo.

Sexbomb prawdę ci powie

art. 33 – to jest powód do doskonałych nadużyć!

mgr. K. Lewandowski (aka Sexbomb)

Oto sposób na myślenie o prawie, czyż nie?

…prawdę ci powie

[w piśmie chińskim] dwa rysunki „kobieta” oznaczają „kłótnię”, trzy takie rysunki „intrygę”

David Diringer, Alfabet czyli klucz do dziejów ludzkości, przeł. W. Hensel, Warszawa, PIW 1972, s. 114.

cholerne chińczyki, poznały się na nas… XD