Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Archive for the ‘ Bez kategorii ’ Category

Realizm

Takie dwa znalazłam. To chyba z okolic pisania magisterki, ale nie pamiętam co, jak i w jakim kontekście (poza tym, że oczywiście fantastycznym).

W sferze krytyki literackiej przeżyliśmy wiele urojeń, urojeń podsuniętych nam przez roszczenia realistów. Oto ich twierdzenie w skrócie: „sztuka jest sztuką o tyle, o ile zgadza się z życiem”. Lecz przecież wyraźnie w żaden sposób z życiem się ona nie zgadza.

O. Cargill, The Validity of Literature, tłum. A. Zgorzelski.

 

 Ponieważ rzeczywistości nie można utrwalić, realizm jest martwy.

R. Scholes

*chodzi o realizm rozumiany jako mimesis tudzież mainstream

Anka prawdę ci powie

nie ma nic nigdzie za darmo :(

Anka

W tym sensie literatura historyczna pozbawiona tego „spojrzenia historiozoficznego” jest literaturą fantasy: historia przetacza się wokół nas dzikim żywiołem, a my tylko możemy stanąć z rozdziawionymi gębami i podziwiać eksplozje i potwory.

Jacek Dukaj, http://dukaj.pl/JacekDukaj/PolskaZDrugiejStronyLustra

 

Miałem z tyłu głowy bieżące skojarzenia (proces opozycjonistów, w którym papiery ochrany są głównym materiałem dowodowym, demaskacja konfidenta carskiego po zmianie władzy, tyrada o obcości kulturowej Rosjan, zresztą wzięta wprost z ówczesnego pamfletu), ale pilnowałem, żeby to nie łamało twardego realizmu, żeby nie rzucało się w oczy jako doraźna publicystyka albo jeszcze gorzej – postmodernistyczne cudzysłowy. Nienawidzę takich „gier literackich”; to, co się w Polsce rozumie jako postmodernizm, to zazwyczaj jest pisarska bufonada.

Jacek Dukaj, http://dukaj.pl/JacekDukaj/PolskaZDrugiejStronyLustra

 

Trick polega na tym, żeby przy jak najmniejszej ilości założeń fikcyjnych przeprowadzić wszystkie wydarzenia z największą konsekwencją. To kiepska fantastyka – i w ogóle kiepska literatura – która mnoży dodatkowe założenia i wyciąga je jak króliki z kapelusza.

Jacek Dukaj, http://dukaj.pl/JacekDukaj/NiewieleFikcjiPelnaKonsekwencja

Za co kocham… Inne pieśni

Za całokształt. Za to, że czytam je chyba szósty raz i cały czas przezywam tak samo. Za to, że po każdym rozdziale mam ochotę pisać na shoucie, że to był mój ulubiony.

Za całokształt.

 

— Siedzicie przy tym waszym biurku, w stosach papierów, od rana do wieczora przepisujecie kolumny liczb, urodziliście się pod morfą Roga, sprzeciwić się zwierzchnikowi — to nie do pomyślenia, jesteście najpospolitszym karaluchem biurokracji, nawet sny macie symetryczne, zbilansowane i patriotyczne, perwersje mieszczańskie, marzenia papierowe i nałogi statystyczne, Babuczkinową rżniecie, gdy Czarnoksiężnika zbierze chuć, Babuczkinową bijecie, gdy nad Uralem zagrzmią burze, płodzicie Babuczkinięta o ślepiach wdowich, raz opowiedzieliście antykratistosowy dowcip, jeszcze się wam łapki trzęsą — jak taka moskiewska ukraka mogłaby się w ogóle zdobyć na Zdradę?

Jacek Dukaj, Inne pieśni, s. 542

Aurelia, Panna Mgielna, zwróciła się z powrotem do Babuczkina.
— Co z nim zrobimy?
Babuczkin pokazał jej Odwrócone Rogi. Strategos pokręcił głową.
— Niech ci to nie wejdzie w krew — rzekł, pochyliwszy się nad Księżycanką. — Siła jest w samej potencji, w możliwości wyboru, nie zaś w wyborze już dokonanym. Moglibyśmy go usunąć — ale po co? A poza tym to wierny sługa Pani. Prawda, Babuczkin?
— Mam szonę i cieci.
— To oferta czy groźba? Ale nie bój się, teraz już przesądzone, w niczym nie przeszkodzisz. No, uciekaj.
Skryba obejrzał się na schody, przestąpił z nogi na nogę, oblizał wargi — na ich oczach łamał się z jednej Formy w drugą — i koniec końców nie ruszył się z miejsca.
— Bójdę sfami.
— Masz żonę i dzieci.
— A bies je jebał.

Jacek Dukaj, Inne pieśni, s. 543

Za co kocham… Czechowa

ALICE 118: You desire something else, lord?
CHEKOV: What a shame you’re not real.
ALICE 322: We are real, my lord.
CHEKOV: Oh, I mean real girls.
ALICE 118: We are programmed to function as human females, lord.
CHEKOV: You are?
ALICES: Yes, my lord.
CHEKOV: Harry Mudd programmed you?
ALICES: Yes, my lord.
CHEKOV: That unprincipled, evil-minded, lecherous kulak Harry Mudd programmed you?
ALICES: Yes, my lord.
CHEKOV: This place is even better than Leningrad.

Star Trek: TOS S02E08 „I, Mudd”

Za co kocham… pana Spocka

Rzecz jasna za całokształt <3

 

SPOCK: My congratulations, Captain. A dazzling display of logic.
KIRK: You didn’t think I had it in me, did you Spock?
SPOCK: No, sir.
[…]
SPOCK: The destruction of Nomad was a great waste, Captain. It was a remarkable instrument.
KIRK: Which might well have destroyed more billions of lives. It’s well gone. Besides, what are you feeling so badly about? It’s not easy to lose a bright and promising son.
SPOCK: Sir?
KIRK: Well, it thought I was its mother, didn’t it? Do you think I’m completely without feelings, Mister Spock? You saw what it did for Scotty. What a doctor it would’ve made. My son, the doctor. Kind of gets you right there, doesn’t it?

Star Trek: The Original Series, S02E03 „The Changeling”

Książki najgorsze

Nie będę ukrywała – kradnę bezczelnie z http://charliethelibrarian.com/. To znaczy ideę, bo do tego numeru Wiadomości Literackich Charlie jeszcze nie dotarł. Nie miałam zamiaru, ale po prostu mnie to pokonało.

 

Jestę winnerę

Staruszka 1: Panie! Ja mam wrażenie że im nowsze leki tym gorsze!

Wszyscy: Tym gorsze, tym gorsza (pomruk aprobaty)

Staruszka 2: Bo to jest sama chemia te nowe leki!

Dziadzio: Sama chemia!

Finland

Naród Finlandii ma trzech wrogów: Rosjan, ludzi mówiących po szwedzku i mróz.

Vaino Linna, Tu pod gwiazdą polarną, s. 134

Deal with it.